Dzisiaj znajomy na ircu posłał fajnego linka ludka z transparentem organizacji działającej na rzecz porzucenia chrześcijaństwa 🙂

Dostarczył: suppah
Dzisiaj znajomy na ircu posłał fajnego linka ludka z transparentem organizacji działającej na rzecz porzucenia chrześcijaństwa 🙂

Dostarczył: suppah
Po latach używania starego dowodu, zostałem w końcu zmuszony do jego wymiany. Przyznaję, przeciągałem to jak tylko można, bo nie chciało mi się stać w tych gigantycznych kolejkach, jakie prezentowały stacje telewizyjne.
Jednak grudzień zbliżał się ku końcowi i postanowiłem wreszcie złożyć wniosek. Akurat tak się złożyło, że mój urząd miejski ogłosił w sobotę dodatkowe godziny otwarcia dla tych wszystkich leniwych obywateli, którym się po prostu nie chciało załatwić tego wcześniej.
Wyszedł nowy numer, w którym znajdziecie:
Dostępny online pod adresem:
Właśnie dostałem ciekawą wiadomość od zupełnie nieznajomego użytkownika, zainteresowało mnie to, bo całość była po polsku w przeciwieństwie do reszty spamu.
I słowo ciałem się stało :), polska kopia DIGGa (tylko czekać aż ktoś zmałpuje flickr’a i otworzy zdjęcior’a) została w końcu „oreklamowana” (a mówiąc inaczej zadsensowana).
Nie drażni mnie sam fakt reklam, bo do tych już zdążyłem się przyzwyczaić, ale taktyka, czyli najpierw utworzenie czyściutkiego serwisu bez reklam, który przyciągnął użytkowników, a następnie terapia szokowa…
Zastanawiam się gdzie uczą takiego „sprytnego” podejścia, na korespondencyjnych kursach z marketingu?